Pamiętacie, jak w poprzednim wpisie pokazywałam Wam małą metamorfozę naszego salonu? Nowy narożnik, dywan, jasne tekstylia i pierwsze niebieskie akcenty sprawiły, że wnętrze zaczęło wyglądać trochę inaczej, choć tak naprawdę nie zrobiliśmy w nim żadnego dużego remontu.

Na końcu tamtego wpisu wspominałam, że czekam jeszcze na nowy stolik kawowy. I właśnie doczekałam się! 😊

Tym razem do salonu trafił stolik VIGO marki The Beds [reklama] – wykonany z drewna dębowego, w wybarwieniu Pure, o wymiarach 70 × 110 cm.

I muszę przyznać, że był to właśnie ten element, którego brakowało mi po wymianie narożnika i dywanu.

Stolik kawowy VIGO – ostatni element zmian w salonie*

Przy urządzaniu naszego salonu lubię kierować się zasadą, że nie wszystko musi być idealnie dopasowane od razu. Właśnie dlatego ostatnie zmiany pojawiały się u nas stopniowo.

Najpierw pojawił się nowy narożnik PRIAM [reklama], później dywan, zmieniłam część poduszek i dodatków, zaczęłam też wprowadzać do wnętrza więcej błękitu. Teraz przyszedł czas na kolejny, nieco większy element, czyli stolik kawowy.

W poprzedniej aranżacji mieliśmy inny stolik, ale po zmianie narożnika zaczęłam zauważać, że jego forma i proporcje nie do końca pasują już do tego, jak wygląda salon.

Potrzebowałam czegoś, co będzie dobrze wyglądało przy dużym narożniku, ale jednocześnie nie sprawi, że część wypoczynkowa stanie się ciężka.

I właśnie dlatego spodobał mi się model VIGO.

*chyba w to nie wierzycie 😉

Dlaczego wybrałam stolik VIGO?

Przy wyborze nowego stolika zależało mi przede wszystkim na naturalnym materiale i prostej formie.

Nie szukałam kolejnego mebla, który będzie mocnym akcentem. Wręcz przeciwnie, chciałam, żeby stolik spokojnie wpisał się w aranżację i połączył ze sobą pozostałe elementy salonu.

VIGO wykonany jest z litego drewna, a ja zdecydowałam się na dąb w wykończeniu Pure. To połączenie bardzo dobrze pasuje do kolorystyki naszego salonu – beżów, naturalnego drewna, oliwkowej zieleni i coraz częściej pojawiającego się błękitu.

Bardzo podoba mi się też to, jak drewno ociepla wnętrze. Przy dużym, tapicerowanym narożniku i jasnym dywanie taki naturalny element sprawia, że salon wydaje się bardziej przytulny.

Na stronie The Beds stolik VIGO dostępny jest w kilku rozmiarach, między innymi 60 × 80 cm, 70 × 110 cm oraz 90 × 90 cm. Ja zdecydowałam się na 70 × 110 cm.

I był to wybór dość świadomy – zależało mi na większym prostokątnym blacie, który będzie wygodny podczas codziennego użytkowania.

70 × 110 cm – czy taki rozmiar stolika sprawdza się w salonie?

Przy wyborze stolika kawowego łatwo skupić się tylko na jego wyglądzie. Sama długo zastanawiałam się, jaki rozmiar będzie najlepszy.

Z jednej strony stolik nie może przeszkadzać w swobodnym poruszaniu się po salonie, z drugiej przy dużym narożniku bardzo mały stolik może wyglądać po prostu nieproporcjonalnie.

Dlatego 70 × 110 cm wydało mi się dobrym kompromisem.

Blat jest wystarczająco duży, żeby postawić na nim kawę, książkę, świecę czy dekoracje, ale jednocześnie stolik nie zajmuje całej przestrzeni przed narożnikiem. A gdy chcemy zagrać w planszówkę, mamy wystarczająco dużo miejsca.

Stolik, przy którym naprawdę będziemy spędzać czas

Nazwałam ten wpis o stoliku kawowym, ale tak naprawdę chodzi tutaj o coś więcej.

Bo stolik kawowy jest jednym z tych mebli, które bardzo szybko stają się częścią codzienności.

To na nim ląduje poranna kawa, kubek herbaty podczas wieczornego filmu, książka, pilot, czasami talerz z przekąskami. A przy dziecku i psie… pewnie znajdzie się na nim jeszcze wiele rzeczy, które niekoniecznie powinny się tam znaleźć. 😉

Dlatego przy wyborze zależało mi nie tylko na tym, żeby stolik pasował do salonu, ale również żeby był po prostu wygodny.

Mała perełka znaleziona na Vinted

A skoro już jesteśmy przy dekorowaniu stolika, muszę Wam pokazać jeszcze jedną moją małą perełkę z Vinted. 🤎

Te piękne, drewniane żołędzie wypatrzyłam zupełnie przypadkiem i od razu wiedziałam, że będą idealne do naszego salonu. Kupiłam dwie sztuki za 40 zł i chyba nie mogłam trafić lepiej. Naturalne drewno pięknie współgra z blatem stolika VIGO, a żołędzie świetnie wyglądają w falowanej ceramicznej misce.

Uwielbiam takie dekoracje z drugiego obiegu – nie tylko dlatego, że można znaleźć prawdziwe perełki w świetnych cenach, ale też dlatego, że dzięki nim wnętrze staje się bardziej osobiste i nie wygląda jak gotowa aranżacja z katalogu.

The Beds – polska marka

Stolik VIGO pochodzi z oferty The Beds, polskiej marki specjalizującej się w meblach z drewna.

Model VIGO należy do większej kolekcji o tej samej nazwie. W ofercie znajdziemy między innymi stoły, łóżka i inne meble utrzymane w spójnej stylistyce.

Podoba mi się możliwość wyboru rodzaju drewna oraz jego wykończenia. Przy moim stoliku wybrałam dąb + Pure, ale dostępne są również inne warianty.

To szczególnie ważne przy drewnianych meblach, bo odcień drewna potrafi naprawdę mocno wpłynąć na odbiór całego wnętrza.

Dlatego jeśli sami planujecie zakup drewnianego mebla, warto przed zamówieniem zobaczyć próbki wykończeń i sprawdzić, jak będą wyglądały w Waszym domu, przy Waszym świetle i w zestawieniu z pozostałymi meblami.

Salon po zmianach

Kiedy patrzę teraz na salon, widzę, że w ciągu ostatnich miesięcy zmieniło się w nim naprawdę sporo, choć żadna z tych zmian nie była wielkim remontem.

Nowy narożnik, dywan, jasne poduszki, niebieskie dodatki i teraz drewniany stolik kawowy.

Każdy z tych elementów pojawiał się osobno, ale dopiero teraz widzę, że razem stworzyły całkiem nową całość.

Teraz zostaje już tylko usiąść na narożniku, postawić na stoliku kawę i cieszyć się tym, jak dobrze czujemy się w tej przestrzeni. ☕🤎

Artykuł sponsorowany. Reklama marki The Beds