Są takie miejsca w domu, które z czasem zaczynają żyć trochę własnym życiem. U mnie jednym z nich jest kącik kawowy w kuchni. To właśnie tutaj zaczynam większość poranków, dlatego kawa i wszystko, co jest z nią związane, zajmuje u mnie całkiem ważne miejsce.
Ale nie tylko kawa jest tutaj ważna. Lubię, kiedy ten fragment kuchni zmienia się razem z porami roku. Nie robię wielkich rewolucji. Czasami wystarczy nowy obraz, kilka drobiazgów, kwiaty albo sezonowa dekoracja, żeby całość wyglądała zupełnie inaczej.
Jesienią mój kącik kawowy dostał więc kilka nowych dodatków.
Kącik kawowy, który zmienia się wraz z porami roku
Lubię neutralne wnętrza właśnie dlatego, że są świetną bazą do takich małych zmian. Beże, drewno, biel i naturalne materiały nie wychodzą na pierwszy plan, dzięki czemu można je łatwo uzupełniać sezonowymi dekoracjami.
Latem w tym miejscu jest u mnie zdecydowanie lżej i bardziej zielono. Pojawiają się kwiaty, rośliny i dodatki kojarzące się z latem. Jesienią mam ochotę na coś zupełnie innego – dynie, cieplejsze kolory i motywy związane z lasem.
Na półeczce pojawił się obraz w ramie przedstawiający skarby lasu – grzyby, owoce i leśne rośliny. Obraz Modernpik Tresors 30×40 znalazłam w sklepie ramka.pl. Drewniana rama bardzo dobrze pasuje do mojej kuchni i do pozostałych naturalnych elementów, które już tutaj miałam.
Z kodem OIDR macie 5% rabatu na zakupy
w sklepie ramka.pl [reklama]
Jesienny motyw sprawił, że ta część kuchni od razu zrobiła się bardziej październikowa 🙂
Obok grafiki ustawiłam małe, dynie baby boo. Lubię takie drobiazgi – nie trzeba zmieniać całej kuchni, żeby wprowadzić do niej klimat konkretnej pory roku.




Drewno, ceramika i koszyki – czyli rzeczy, które lubię najbardziej
W moim kąciku kawowym sporo jest naturalnych materiałów. Drewniane półki, wiklinowe koszyki, ceramiczne kubki tworzą bazę, która pasuje praktycznie do każdej sezonowej aranżacji.
Bardzo lubię też eksponować rzeczy, których używam na co dzień. Filiżanki nie są schowane w szafce – stoją na półkach i przy okazji są dekoracją.
Myślę, że właśnie dlatego kącik kawowy nie wygląda u mnie jak typowa „wystawka”. Wszystko ma tutaj swoje zastosowanie. Filiżanki są do kawy, słoik jest na kapsułki do zmywarki, a półki pozwalają mieć najpotrzebniejsze rzeczy pod ręką.
Jak oswoić dużą, ciemną lodówkę?
Jest jeszcze jeden element, który w tym miejscu długo mnie trochę „uwierał”.
Ciemna lodówka zajmuje sporą część ściany i sama w sobie jest dość mocnym akcentem. Nie chciałam jej zabudowywać ani próbować na siłę ukrywać, ale miałam wrażenie, że ta duża, ciemna płaszczyzna trochę za bardzo odcinała się od reszty kuchni.
Dlatego zawiesiłam z jej boku wiklinowy koszyczek z JYSK.
I to był jeden z tych prostych pomysłów, które niewiele kosztują, a naprawdę zmieniają odbiór całego miejsca. Koszyk przełamuje dużą, ciemną powierzchnię, dodaje naturalnego materiału i przy okazji jest praktyczny.
Można schować w nim zapas kawy, albo rzeczy których nie chcemy mieć na widoku, a jednocześnie sam w sobie jest dekoracją.
To też jeden z moich ulubionych sposobów na urządzanie domu – zamiast dokładać kolejne ozdoby, staram się wykorzystywać rzeczy, które naprawdę mogą się do czegoś przydać.


A najważniejszy element kącika kawowego? Oczywiście ekspres!
Nie będę udawać – kawa jest tutaj najważniejsza. ☕️
Uwielbiam kawę i zdecydowanie należę do osób, dla których dobry ekspres to jeden z ważniejszych sprzętów w kuchni.
Od jakiegoś czasu testuję ekspres kolbowy marki Ninja Luxe Café MINI Plus. To jeden z tych sprzętów, który poza samą funkcjonalnością musi jeszcze dobrze odnaleźć się na kuchennym blacie.
I właśnie tutaj bardzo spodobała mi się jego wielkość.
Ekspres jest wyraźnie mniejszy od mojego poprzedniego modelu, dzięki czemu nie zajmuje tak dużo miejsca na blacie. A przy kuchennym kąciku kawowym każdy dodatkowy centymetr przestrzeni jest na wagę złota.
Przy ekspresie mam przecież jeszcze słoik z ciasteczkami, pojemnik na kawę, mleko do spieniania, filiżanki i kilka rzeczy, które po prostu lubię mieć pod ręką.
Nie chciałam więc, żeby nowy ekspres zdominował cały kącik.
Podoba mi się też to, że mimo swoich kompaktowych rozmiarów jest to ekspres, który daje sporo możliwości przygotowania kawy. Dopiero go testuję, więc na pełną opinię jeszcze przyjdzie czas, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.
A ponieważ kawa jest u mnie codziennym rytuałem, będę mu się na pewno jeszcze dokładnie przyglądać.

Nie trzeba mieć osobnego pomieszczenia na kawę
Kącik kawowy wcale nie musi oznaczać osobnej szafki, konsoli czy dużej zabudowy przeznaczonej wyłącznie na kawę.
Czasami wystarczy kawałek kuchennego blatu i półka nad nim.
U mnie właśnie tak to wygląda. Ekspres stoi na blacie, a nad nim mam dwie drewniane półki. Na nich trzymam filiżanki, książkę o kawie i sezonowe dekoracje. Dzięki temu wszystko jest blisko, ale jednocześnie nie zajmuje dodatkowego miejsca w szafkach.
Jeśli macie małą kuchnię, warto wykorzystać również przestrzeń nad blatem. Dwie niewielkie półki mogą pomieścić naprawdę sporo, a przy okazji pozwalają wyeksponować rzeczy, które normalnie schowalibyśmy w szafce.
Jak urządzić kącik kawowy, żeby był również dekoracją?
Myślę, że najważniejsze jest znalezienie własnego sposobu na taką przestrzeń. Nie trzeba kopiować gotowych aranżacji z Pinteresta czy Instagrama.
U mnie sprawdza się kilka prostych zasad:
1. Wybieram rzeczy, których naprawdę używam
Filiżanki, ekspres, słoiki, pojemniki czy książki mogą jednocześnie pełnić funkcję dekoracyjną.
2. Stawiam na naturalne materiały
Drewno, wiklina, ceramika i len bardzo dobrze ze sobą współgrają i pasują do mojego wnętrza.
3. Zmieniam tylko kilka elementów
Nie potrzebuję co kilka miesięcy urządzać kuchni od nowa. Czasami wystarczy obraz, kilka dyń albo kwiaty w odpowiednim kolorze.
4. Wykorzystuję ściany i półki
Jeżeli na blacie brakuje miejsca, warto spojrzeć trochę wyżej. Półki nad ekspresem są świetnym sposobem na przechowywanie filiżanek i dekoracji.



5. Nie boję się dodatków, które mają konkretną funkcję
Wiklinowy koszyk na lodówce, słoik na ciasteczka czy deska oparta o ścianę nie muszą być tylko ozdobą. Lubię, kiedy dekoracje są przy okazji praktyczne.
Jesienna kawa smakuje tutaj trochę lepiej
Może to tylko kwestia tego, że lubię zmieniać wnętrza i zwracam uwagę na takie szczegóły, ale mam wrażenie, że jesienią kawa smakuje jeszcze lepiej. ☕️🤎
Ciepłe światło, kubek kawy, mała dynia na półce i obraz z grzybami w tle – niby niewiele, a kuchnia od razu ma zupełnie inny klimat. Nie trzeba robić remontu ani kupować dziesiątek nowych rzeczy, żeby poczuć, że w domu zaczęła się nowa pora roku.
Czasami wystarczy kilka drobiazgów, które już mamy albo które naprawdę nam się podobają.
A później można usiąść z kawą i po prostu cieszyć się swoją kuchnią. ☕️🤎
Reklama marki The Beeds